Niestety to już szósty – ostatni dzień
tegorocznych Sercańskich Dni Młodych. Część z
nas do swoich domów musiała odjechać już
wczoraj. Dziś już wszyscy opuścili Pliszczyn.
Sercańskie
Dni Młodych – to wyjątkowe spotkanie młodzieży,
które ma miejsc zawsze na początku wakacji w
Pliszczynie k. Lublina. Przez sześć dni młodzież
z różnych zakątków Polski, mieszkając w
namiotach, razem spotyka się, modli, bawi
przeżywa swoją młodość w przyjaźni z Bogiem. W
tym roku zgromadzimy się po raz szesnasty, aby w
naszym budowaniu „cywilizacji miłości” podjąć
temat ciszy, cichości, łagodności, pokory ale
też wielkości, ufności Bogu a w końcu posiadania
i bogactwa bycia sobą.
Sercańskie
Dni Młodych to warsztaty taneczne,
psychologiczne, plastyczne itd., to koncerty,
zabawa, sportowe rozgrywki, to zaproszeni
goście…ale SDM to przede wszystkim TY, PAN
Bóg i nasza Wspólnota, którą w te dni tworzymy. To w
Pliszczynie możesz poczuć wieczną młodość
Eucharystii, przeżyć spokojnie Sakrament Pokuty,
poczuć radość i dume z tego że jesteś
ochrzczony.
Jeśli
przeczytałeś te słowa i w twoim sercu rodzi się
nieśmiała myśl „ a może zaryzykować….” Poczuj
się zaproszony(a) na to spotkanie! Czekamy i
będzie nam miło Ciebie gościć. Jeśli odpowiadają
ci nasze zasady, to zostaw swoją szkolną torbę,
przeczytaj jeszcze raz regulamin, żeby niczego
nie przeoczyć i wyrusz do Pliszczyna.
Grupy
zorganizowane a także uczestników indywidualnych
prosimy o przygotowanie plastycznych „reklam
ciszy” Format, styl dowolny ważne, aby górna
cześć reklamy była usztywniona tak, aby można
było ją powiesić pod pliszczyńską wiatą. W
reklamę dobrze będzie wkomponować nazwę waszej
miejscowości. „Reklamy” dostarczycie w dniu
przyjazdu do punktów zapisów. Lektorzy przywożą
ze sobą alby!.
List Ruchu Sercańskiej Młodzieży...
Pojawił się kolejny numer naszego pisemka. Wszystkich zachęcamy do zapoznania się
z ciekawymi artykułami.
List uczestników SDM-u i Ruchu Sercańskiej Młodzieży
Spotkanie w Warszawie...
„Wspaniała młodzież, niezapomniane przygody,
nowo poznane miejsca - tak właśnie będę wspominała nasze wiosenne czuwanie w Warszawie…."
Karolina
„Hmm... Warszawa to dość specyficzne miasto... nie tylko ze względu na to,
że jest stolicą naszego kraju, jest ona urocza a zarazem nie odkryta i tajemnicza...
te kilka godzin tam spędzonych nie pozwoliło w pełni jej odkryć.
Muzeum Powstania Warszawskiego pozwoliło spojrzeć na wiele wydarzeń z innej perspektywy....
Wiele informacji o czasach powstania uświadomiło mi ile cierpienia
i krzywdy doznali nasi rodacy w tamtych czasach...
Uważam, że był to udany wyjazd i napewno każdy z nas wyjeżdżając stamtąd zabrał
choć cząstkę Warszawy do domu...”
Paulina
Witajcie!
Powyższe słowa, to chyba najlepsze podsumowanie spotkania wiosennego w Warszawie.
Było nas około 150 osób z Dorohuczy, Lublina-Czechowa, Pliszczyna, Koszyc-Małych, Bełchatowa,
Krakowa i Sosnowca. Podzieleni na dwie grupy zwiedzaliśmy Muzeum Powstania Warszawskiego oraz
Kościół i Muzeum księdza Jerzego Popiełuszki. Przewodnicy próbowali przekazać ducha czasów,
w których żyli nasi bohaterowie ale też mówili o formacji jaką przeszli ci ludzie,
by stać się patriotami, ludźmi wiary i sumienia. Słowa, obrazy, symbole miały w nas zostawić swój ślad,
punkt odniesienia dla naszego życia.
Kolejnym punktem programu był krótki spacer
w kierunku kościoła oo. Paulinów na ulicy Długiej. Świątynia ta jest w Warszawie znana
z dużej ilości wspólnot Drogi Neokatechumenalnej, które przy niej istnieją oraz jako
punkt wyjścia Pieszej Pielgrzymki Warszawskiej na Jasną Górę. W barokowej scenerii Kościoła uczestniczyliśmy w Eucharystii, której przewodniczył ks. Jarosław Grzegorczyk SCJ (solenizant :)),
homilie wygłosił ks. Kazimierz Dadej SCJ.
Choć zabrzmi to paradoksalnie, to nicią przewodnią tej eucharystii były słowa,
aby „nie bać się myszy”. Zakończenie Mszy św. było podziękowaniem
przybyłym Księżom i młodzieży oraz zaproszeniem na XVI Sercańskie Dni Młodych.
Po Mszy świętej grupami lub pojedynczo mieliśmy możliwość spaceru
po warszawskiej starówce. Muzea, słowa przewodników sprawiły, że inne było
patrzenie na pamiątkowe tablice i pomniki poświęcone II wojnie światowej,
których bardzo dużo można znaleźć na Starym Mieście. Powrót do domu trwał dłużej
lub krócej a w mojej głowie brzmiały słowa jednej z piosenek Maleo „Ta muzyka,
która gram waży nie więcej jak miligram. Lecz jest niezłomna jak Warszawa man
Złu mówi zawsze no pasaran!
Br. Brum.
Galeria spotkania...